Kluczowa uchwała Sądu Najwyższego dla klientów dawnego GE Money Banku i Banku DNB.
24 czerwca 2026 r. pełny skład Izby Cywilnej Sądu Najwyższego podjął uchwałę w sprawie III CZP 8/26, którą banki i jej pełnomocnicy określały mianem przełomowej. Sąd najwyższy wskazał, że: „Postanowienie umowy lub wzorca umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej albo denominowanego w walucie obcej, określające sposób wyznaczania kursu waluty na podstawie średniego kursu tej waluty ustalanego przez Narodowy Bank Polski korygowanego o marżę banku, podlega ocenie co do abuzywności (art. 3851 § 1 k.c.) wyłącznie jako całość”.
Treść sentencji tej uchwały stanowi wyraz aprobaty Sądu Najwyższego dla utrwalonego orzecznictwa TSUE i stanowi ostateczne rozstrzygnięcie kwestii dotyczącej możliwości podziału klauzuli waloryzacyjnej na element kursu średniego i marży banku. Orzeczenie, choć wpisuje się w przeważającą w polskich sądach powszechnych linię orzeczniczą, w sposób wyraźny rozstrzyga tę kwestię, wskazując na brak możliwości usunięcia z umowy jedynie tych postanowień, które odnosiły się do marży banku, przy pozostawieniu możliwości waloryzacji kredytu w oparciu o pozostałe postanowienia dotyczące kursu średniego NBP. Z podjęciem opisywanej uchwały, banki wiązały w procesach oczekiwanie, iż będzie możliwe „uratowanie” wadliwego mechanizmu waloryzacji kredytu, poprzez oparcie go jedynie na kursie średnim NBP, a co za tym idzie zapobiegnięcie upadkowi całej umowy. Wczorajsza uchwała SN nie zostawia jednak sektorowi bankowemu żadnych złudzeń.
Geneza zagadnienia oddzielenia tabel NBP od marży
W orzecznictwie polskich sądów powszechnych od kilku lat ugruntowała się linia orzecznicza przesądzająca o abuzywnym charakterze postanowień waloryzacyjnych w umowach kredytu, odwołujących się w sposób abstrakcyjny do tabeli kursowej banku. Problematycznym zagadnieniem, pozostawała jednak taka konstrukcja postanowień dotyczących tworzenia tabel kursowych, która za podstawę do wyliczenia kursu banku przyjmowała kurs średni NBP dla danej waluty. Pełnomocnicy banków, które stosowały tego rodzaju konstrukcje w umowach, starali się wykazywać, że nawet gdyby uznać, że postanowienia te dotknięte są abuzywnością, to niedozwolony charakter mają jedynie postanowienia w zakresie marży banku zastrzeżonej ponad kurs średni NBP. Z tego wywodzili, że w pozostałym zakresie umowa winna mieć charakter wiążący, a więc waloryzacja zamiast zgodnie z kursem z tabeli banku winna odbywać się po kursie średnim NBP. Usunięcie z umowy jedynie części klauzuli waloryzacyjnej dotyczącej marży banku powodowałoby zaś niemożność orzeczenia o nieważności całej umowy.
Jako sztandarowy przykład takiego postanowienia wskazywana była klauzula zawierana w swoich umowach przez GE Money Bank (obecnie BPH S.A.). W umowach tego banku kurs kupna definiowany był bowiem jako średni kurs złotego do danej waluty ogłoszony w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna, kurs sprzedaży zaś jako średni kurs złotego do danej waluty ogłoszony w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży. Na pozór skomplikowane zagadnienie rozpatrywane przez SN w omawianej uchwale, sprowadzało się więc do oceny czy przy wskazanej wyżej redakcji postanowień możliwe jest usunięcie z nich jedynie fragmentu dotyczącego marży banku i pozostawienie jej w mocy w pozostałym zakresie na podstawie kursu średniego NBP.
Rozbieżne poglądy SN
Choć przytoczona wyżej argumentacja jedynie w ograniczonym zakresie odniosła zamierzony efekt (przeważająca część sędziów nadal orzekała o nieważności całej umowy), wprowadziła w jednolitej do tej pory linii orzeczniczej wyłom, który skutkował wydaniem przez Sąd Najwyższy wyroku dnia 1 czerwca 2022 r. w sprawie II CSKP 364/22. W wyroku tym skład orzekający przyjął, iż postulowany przez bank podział klauzuli jest dopuszczalny. Sąd Najwyższy wskazał, że postanowienie umowne dotyczące marży banku w odniesieniu do ustalania kursu waluty obcej (franka szwajcarskiego) ma charakter samodzielny, co pozwala na eliminację jedynie elementu odnoszącego się do modyfikacji średniego kursu NBP marżą banku i utrzymanie umowy w mocy. To orzeczenie zostało przyjęte z dużym zaskoczeniem, z uwagi na wskazania płynące z wcześniejszego wyroku TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 roku w sprawie C-19/20, w którym TSUE wskazał, że: „Jedynie gdyby element klauzuli indeksacyjnej rozpatrywanego w postępowaniu głównym kredytu hipotecznego dotyczący marży Banku BPH stanowił zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych, które mogłoby być przedmiotem zindywidualizowanego badania jego nieuczciwego charakteru, sąd krajowy mógłby go usunąć”. Reakcją TSUE na wyżej wskazaną rozbieżność w orzecznictwie był wyrok z dnia 8 września 2022 r., w sprawie C-80/21, w którym TSUE zanegował możliwość dokonywania podziału tego rodzaju klauzul. Następnie stanowisko to potwierdził inny skład Sądu Najwyższego w wyroku z 7 lutego 2023 roku w sprawie I CSK 4195/22.
Na początku 2023 r. mieliśmy więc do czynienia z funkcjonowaniem dwóch, wzajemnie się wykluczających kierunków orzeczniczych, a oba z nich wynikały z rozbieżnych poglądów różnych składów SN. Sytuację tą próbowali rozgrywać pełnomocnicy banków, których wzorce umowne w jakikolwiek sposób nawiązywały do ustalania tabel kursowych banków w oparciu o kurs średni NBP (np. bank BPH, czy DNB). Pełnomocnicy banków wnosili w trwających procesach o zawieszenie postępowania do momentu rozpoznania opisywanego zagadnienia prawnego, wskazując na jego przełomowość i znaczenie dla sprawy.
Treść orzeczenia SN i jego skutki
Izba Cywilna SN orzekła, że postanowienie umowy kredytu frankowego, które określa sposób wyznaczania kursu waluty na podstawie średniego kursu tej waluty ustalanego przez NBP korygowanego o marżę banku, podlega ocenie pod kątem abuzywności „wyłącznie jako całość”. Uzasadniając uchwałę SN wskazywał, że przy kredytach główne świadczenia stron interpretowane są jako essentialia negotii, czyli składniki „przedmiotowo istotne” danej czynności prawnej, które wskazują na naturę umowy. W związku z tym nie ma pola do tego, żeby wydzielać części takiego postanowienia, skoro ustawodawca traktuje to jako charakterystyczny, istotny element danej umowy i on w ogóle nie podlega badaniu pod kątem abuzywności a priori, a badanie to dokonywane jest na skutek oceny ich niejednoznaczności. Sędzia sprawozdawca wskazał również, że: „Ważny też jest moment oceny – chodzi w tym zakresie o moment zawarcia umowy. Te elementy nie były indywidualnie negocjowane. Na kanwie tej sytuacji można powiedzieć, że nie mamy do czynienia z umową kredytu, ale z mechanizmem finansowym, który pozwalał bankom zarobić”.
Istotnym skutkiem tej uchwały jest ujednolicenie orzecznictwa Sądu Najwyższego w tym zakresie, a co za tym idzie sądów powszechnych. Tego rodzaju uchwała z chwilą podjęcia wiąże bowiem wszystkie składy Sądu Najwyższego. Opisywana uchwała usuwa więc stan niepewności co do wyroku przy ewentualnej skardze kasacyjnej, w zakresie zarzutu dotyczącego możliwości podziału klauzul waloryzacyjnych. Ponadto stanowi ona definitywnie o upadku tej części argumentacji banku w procesach, bowiem same banki wskazywały jej kluczowe znaczenie w tym zakresie. Uchwała ta niewątpliwie podkreśla pro-konsumencki charakter linii orzeczniczej Sądu Najwyższego w ostatnich latach.